|
Zagadka fizyczna
Trzymam w rękach przed sobą dwa kamienie (lub piłki).
Jeden duży, ciężki – trzymam go
całą dłonią. Drugi mały, lekki – trzymam go opuszkami
kciuka i palca wskazującego. W pewnym momencie puszczam na raz
oba kamienie z tej samej wysokości około metra. Pytanie: który
z nich spadnie pierwszy na ziemię?
Zobacz rozwiązanie.
24.02.2007
© żyjący na ziemi poleć stronę znajomym
Rozwiązanie
Oba kamienie spadną równocześnie
*.
A teraz zrób to doświadczenie z kimś.
Poproś o upuszczenie przed tobą kamieni, a wcześniej
zapytaj, który spadnie pierwszy. Jeśli zapytany odpowie, że
równocześnie, to złap jeden z kamieni podczas lotu i puść go,
jak drugi już wyląduje na ziemi. No cóż, w naszym świecie
nic nigdy nie jest takie do końca pewne...
* Według prawa powszechnego
ciążenia ogłoszonego w 1686 roku przez Anglika,
Izaaka Newtona siła przyciągania działająca między
dwoma ciałami jest proporcjonalna do iloczynu ich mas (i
odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między nimi).
A z kolei przyspieszenie, jakie uzyskuje ciało pod
działaniem siły jest odwrotnie proporcjonalne do jego masy (II
zasada dynamiki Newtona). Oznacza to, że o ile wykluczymy
wpływ oporu powietrza (zaniedbywalny dla przypadku kamieni,
ale nie np. dla piórek pierza) i wszelkie inne
oddziaływania, które w międzyczasie mogą się pojawić (np.
czyjeś ręce), to wszystkie ciała niezależnie od ich masy w
polu grawitacyjnym Ziemi będą poruszały się zawsze
z jednakowym przyspieszeniem. Ciekawy dowód logiczny na
równoczesne spadanie ciał podał w 1604 roku Włoch, Galileo
Galilei. Wyobrażał on sobie trzy cegły spadające bardzo
blisko siebie: dużą, małą i trzecią powstałą ze sklejenia
dużej i małej. Jeśli trzecia najcięższa spadałaby najszybciej,
to dwie pierwsze można by połączyć małym nieważkim
sznureczkiem, który przecież nie powinien mieć wpływu na ich
ciężar i prędkość... Przy okazji warto zauważyć, że cegły i
kamienie spadały też równocześnie na Ziemię na długo przed pojawieniem
się na niej obu panów.
|