|
Wiersz List III
List III
O losie dziwny, co wymierzasz wyroki... Boimy się Bogiem zwać Twoją osobę, by
móc bez obawy przeklinać Twe sploty, kiedy sny piękne w popiół obracasz...
Pojąć nie mogą ludzkie pragnienia, dlaczego nie chcesz ich nigdy napoić.
Dlaczego nawet TAM wytęsknione, gdy staje się wreszcie miejscem powrotów, zdaje
się długiej drogi początkiem; drogi, przez którą nas, ślepców zawiedziesz do
celu, co w myślach naszych nie gości. Prosimy tylko w modlitwach, zaklęciach,
byś był nam przychylny, byś nie był przeszkodą, słabi jak dzieci i śmiesznie
naiwni, gdy wokół wołamy, żeś jest w naszych rękach...
10.X.1996
Sabina Warchoł
Młodzi Muzycy dla
Młodej Muzyki
12.08.2005 © żyjący na ziemi poleć stronę znajomym
|