Nad Atlantykiem i
w Kaplicy Kości (Portugalia)
czyli Der schweizerische Bericht Nummer 21
Szwajcaria, 29.10.2006
Ciąg dalszy wrażeń z
wycieczek po Europie. Dziś Portugalia, ale najpierw mały wstęp. Minęły już
czasy, kiedy podróżowanie wiązało się dla mnie z ekscytacją i prawdziwym
odkrywaniem nieznanego. Niejedno już się widziało, człowiek postarzał się,
jeździ się spokojniej i wygodniej, hotel i samolot zastąpiły namiot i autostop
lub rower. Ot, przenieść się na dwa dni w trochę inny klimat, posłuchać
brzmienia innego języka, spróbować potraw z lokalnej kuchni, zobaczyć na własne
oczy kilka miejsc, o których tylko się czytało albo nie czytało wcale, może
dowiedzieć się o jakimś dziwnym zwyczaju, może odświeżyć swoją wiedzę
historyczno-geograficzną, albo, jak w przypadku Portugalii, po prostu poopalać
się i popływać w oceanie.
Torre de Belém (Wieża Betlejemska) - strażniczka wybrzeża,
Lizbona, Portugalia
Nad wejściem do klasztoru Mosteiro dos Jerónimos (Klasztor Hieronimitów)
- od 1983 wraz z Torre de Belém na liście światowego dziedzictwa UNESCO,
oraz Elevador de Santa Justa - winda-wieża widokowa, wzniesiona w
1902 r.
przez R. Mesniera, ucznia Eiffela,
Lizbona, Portugalia
Dachy Starego Miasta w dzielnicy Alfama - po stromych uliczkach
jeżdżą
tutaj charakterystyczne stare, żółte tramwaje,
Lizbona, Portugalia
W Portugalii w towarzystwie Agnieszki spędziłem ostatni
tydzień lipca. Temperatura balansowała pomiędzy 30 a 40 stopni Celsjusza, ale
na wybrzeżu przyjemnie wiało od oceanu. Po zachodzie słońca robiło się
zdecydowanie chłodniej. Zwiedzaliśmy Lizbonę i okolice (miasteczko Sintra
i wybrzeże), Faro oraz na dłużej zatrzymaliśmy się w Lagos, ze względu na
tamtejsze plaże.
Ogólnie kraj zrobił na mnie wrażenie trochę
prowincji europejskiej, a Lizbona - stolicy imperium, które upadło już
kilkaset lat temu i... rozsypuje się nadal. Jak to na południu ludzie
są przeważnie niskiego wzrostu, lubią gestykulować i dobitnie wyrażać
swoje emocje. Mężczyźni to prawie zawsze bruneci, ale kobiety często mają
długie, ciemno blond włosy (może farbowane). Jest też sporo ludności
pochodzenia brazylijskiego. Portugalczycy posługują się pięknym, śpiewnym
językiem - w pisowni podobnym do hiszpańskiego, ale z całkiem inną wymową.
Widoki z przylądka Cabo da Roca - najdalej na zachód wysuniętego
punktu lądowej Europy, okolice Lizbony, Portugalia
Azulejo czyli portugalskie kafelki dekoracyjne
- stosowane są także, a może przede wszystkim, na zewnątrz budynków,
Sintra, Portugalia
Scena na kafelkach przedstawia najprawdopodobniej wykonanie
charakterystycznej portugalskiej pieśni Fado, czyli literalnie pieśni o
losie, "o przenikliwej do głębi
i pełnej łez tęsknocie za domem, krajem rodzinnym, ukochanym człowiekiem, o
bólu rozstania i samotności, o nostalgii za czymś bliżej nieokreślonym" -
bardzo dobrze rozumiem założenie, ale wykonanie jakoś do mnie nie przemówiło.
Być może powinienem posłuchać gdzieś na żywo, a nie tylko odtwarzane z CD w
restauracjach.
W Sintrze, oprócz kafelków, można zobaczyć także zamek
Maurów z VIII wieku (Castelo dos Mouros), pałac Palácio Nacional de
Sintra, pałac Palácio da Peno, muzeum zabawek i ogród
botaniczny.
Jedna z wielu plaż w zatoczkach - z bardzo czystą, ale dość chłodną wodą,
Lagos, Portugalia
...oraz w oddali otwarta, kilkukilometrowa plaża - już z wodą nie tak
przejrzystą,
Lagos, Portugalia
Lagos, położone w południowym regionie Portugalii -
Algarve, zbudowane, jak większość miejsc w Portugalii, z białego kamienia, jest
typowo rybacko-turystycznym miasteczkiem. Oprócz plaż z białym piaskiem, do
których trzeba dochodzić pieszo (nawet do półgodziny) lub dojeżdżać autobusem
lub pociągiem, atrakcją jest codzienny targ rybny, na którym można zaopatrzyć
się w gatunki ryb kompletnie nieznanych w Polsce (polecam rybę-szpadę).
Capela dos Ossos (Kaplica Kości), Faro, Portugalia
"Zatrzymaj się tutaj i pomyśl o losie, który cię czeka"
- kaplica obok kościoła Igreja do Carmo została zbudowana w 1816
roku z kości mnichów ekshumowanych z pobliskiego cmentarza, "zawiera" 1245
czaszek. Nie jest jedynym miejscem w Faro wykorzystującym kości jako
materiał zdobniczy.
A tak w ogóle, to mało kto wie, że w Europie
istnieją aż cztery tego typu obiekty, z czego jeden z nich znajduje się
również w Polsce (Kaplica
Czaszek w Kudowie Czermnej w woj. dolnośląskim). Swoją drogą,
ciekaw jestem, który przepis unijnego prawa, łamią te budowle ;-)
pozdrawiam,
Krzysiek poleć stronę znajomym
PS:
Portugalia jako miejsce turystyczne:
"+":
-
tani kraj, szczególnie żywność (w porównaniu do reszty Europy Zachodniej)
-
ciepły klimat, dużo słońca
-
dostęp do Oceanu Atlantyckiego, piękne plaże, bardzo czysta woda
-
świeże i na różne sposoby przyrządzane ryby, tak, że nawet zwykły dorsz zaczyna
być smaczny (np. w daniu będącym mieszanką smażonych zmiemniaków i dorsza
właśnie)
"-":
-
niezbyt ciepła woda w oceanie (oczywiście zależy, kto co lubi)
-
słabe oznakowanie infrastruktury komunikacyjnej (np. niewidoczne nazwy stacji
kolejowych, brak rozkładów jazdy autobusów na przystankach)
Orientacyjne koszty:
-
bilet autobusowy z lotniska do centrum Lizbony (ważny także cały dzień na
komunikację miejską, czas dojazdu 30m) - 3 EUR
-
całodzienny bilet na pociągi i autobusy w okolicach Lizbony (m.in. Sintra,
Cabo da Roca, niestety nie obejmuje komunikacji w Lizbonie) - 12 EUR
-
bilet w jedną stronę na trasie Lizbona - Lagos: kolej intercity (4h) - 20
EUR, autobus (4h) - 16 EUR
-
bilet w jedną stronę na trasie Faro - Sewilla: autobus (3h 40m) - 13 EUR
-
pokój dwuosobowy w hotelu (Lizbona - sprawdził nam się hotel
Residencial Horizonte, Lagos - znaleźliśmy ładną kwaterę prywatną z
używalnością kuchni) - 30-40 EUR
-
obiad w restauracji - 7 EUR
Przydatne linki:
|