rowerem
przez trzy
kontynenty,
2000/01
opowiadania/index.shtmlOPOWIADANIA
ZapiskiZapiski
żyjąc w: Szwajcaria i Europażyjąc w: Szwajcaria i Europa
camino de Santiagocamino de Santiago
Krzysztof Rozmus 
żyjący na ziemi 
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty
 
WYPRAWA ROWEREM PRZEZ 3 KONTYNENTY, 2000/01
Relacje
Europa: Na starcie RzymDroga zachodnim wybrzeżemNeapol PompejeDo portu w BariGrecja Turcja
Bliski Wschód: Na granicy syryjskiejSyria Jordania - część północnaIzraelJerozolima Jordania - górySynaj
Afryka: Egipt - część afrykańska UgandaKenia
Azja: NepalIndieIndie c.d.TajlandiaMalezjaSingapur


Rowerem przez 3 kontynenty: Pompeje
15.10.2000

Starożytne Pompeje robią wrażenie przede wszystkim swoją wielkością. Nie przesadzę, jeśli powiem, że do zwiedzania jest udostępniony teren wielkości krakowskich Błoń.

Co prawda większość domów i pomieszczeń jest bardzo zniszczona, ale jest też co najmniej kilka zachowanych z większymi szczegółami obiektów, m.in.: świątynia Izydy, amfiteatr, łaźnia (fajnie jest sobie wyobrazić, że w tej oto kamiennej wannie przed setkami lat kąpali się ludzie). Jest też osobna wystawa kilkuset naczyń i innych przedmiotów codziennego użytku znalezionych w ruinach. Oprócz tego można zobaczyć ludzkie hmmm... zwłoki ? Nie wiem dokładnie, co to jest, ale raczej nie są to rzeźby kamienne (od redakcji - są to gipsowe odlewy ciał ofiar wybuchu przechowanych w popiele wulkanicznym).

Mimo, że większość domów wygląda bardzo podobnie (cztery ściany z wejściem lub dwoma) to przewodnicy oprowadzający wycieczki mają swoje teorie i raz resztki są mieszkaniem, raz sklepem spożywczym, a raz miejscem, gdzie można było wejść tylko za specjalnymi biletami wstępu. To podobnie jak w muzeum w Biskupinie, gdzie drobne podobne do siebie kawałki metalu są resztką dzidy, kawałkiem klamry od pasa, a czasem częścią naszyjnika panny młodej...

Krzysiek
poleć stronę znajomym