rowerem
przez trzy
kontynenty,
2000/01
opowiadania/index.shtmlOPOWIADANIA
ZapiskiZapiski
żyjąc w: Szwajcaria i Europażyjąc w: Szwajcaria i Europa
camino de Santiagocamino de Santiago
Krzysztof Rozmus 
żyjący na ziemi 
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty
 
WYPRAWA ROWEREM PRZEZ 3 KONTYNENTY, 2000/01
Relacje
Europa: Na starcie RzymDroga zachodnim wybrzeżemNeapol PompejeDo portu w BariGrecja Turcja
Bliski Wschód: Na granicy syryjskiejSyria Jordania - część północnaIzraelJerozolima Jordania - górySynaj
Afryka: Egipt - część afrykańska UgandaKenia
Azja: NepalIndieIndie c.d.TajlandiaMalezjaSingapur


Rowerem przez 3 kontynenty: Jerozolima
28.11-01.12.2000

W Jerozolimie mieszkam w najtańszym możliwym miejscu, czyli muzułmańskiej dzielnicy Starego Miasta. Wraz z moim przybyciem rozpoczyna się ramadan - islamski miesiąc postu.

Na ten czas, wyjątkowo ze względu na napiętą sytuację turyści nie sa wpuszczani nawet na dziedziniec słynnego meczetu Kopuły Skały - to ta charakterystyczna jerozolimska złota kopuła na miejscu, skąd, jak wierzą muzułmanie, prorok Mahomet wstąpił do nieba.

Jerozolima, IzraelNic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zobaczyć go przynajmniej z daleka, wraz z całą przepiękną panoramą z wznoszącej się za murami miasta Góry Oliwnej. U dołu wzgórza odwiedzam Kościół Męki Pańskiej, nazywany też Kościołem Wszystkich Narodów (różne elementy budowli fundowały różne nacje). Wraz z przyległym ogrodem upamiętnia on miejsce trwogi i modlitwy Jezusa przed czekającą go śmiercią. Kościół jest niewielki i ma fioletowe szyby nadające miejscu półmrok i specyficzną atmosferę. Można się tutaj wyspowiadać w sześciu językach.

Na ulicach miasta pełno jest policji, wojska, w wieczorami dodatkowo chodzą nieumundurowane, ale za to w kamizelkach kuloodpornych, patrole. Najbardziej chyba strzeżonym miejscem jest słynna Ściana Płaczu, jedyna fizyczna pozostałość po żydowskiej świątyni zburzonej w I wieku n.e. przez Rzymian. Na dziedzińcu znajduje się kilkadziesiąt wozów policyjnych, na dachach wokół rozmieszczeni są snajperzy, przed wejściem wszyscy poddawani są kontroli na wypadek posiadania broni. Sam mur podzielony jest na dwie części: męska i żeńską, skąd nieustannie wznoszą się modły, śpiewy i charakterystyczne żydowskie pokłony. Prawie wszyscy mężczyźni ubrani są w czarne chałaty, kapelusze i maja kręcone pejsy. Zresztą chodzą tak na co dzień, często można ich spotkać na Nowym Mieście, gdzie mieszkają Izraelczycy. Wschodnia, muzułmańska część miasta, jak wspomniałem, jest zamknięta dla turystów.

Ściana Płaczu, Jerozolima, IzraelNa Starym Mieście można być często obrażonym lub w inny nieprzyjemny sposób zaczepionym przez palestyńskie dzieci i młodzież. Okazuje się, że nie tylko ja się na to uskarżam, ale tez para rowerzystów z Holandii, o których słyszałem już w Syrii od ludzi, bo byli na trasie jeden dzień przede nam. W ciągu czterech miesięcy częściowo rowerem, a częściowo pociągiem i autobusem pokonali trasę Amsterdam-Jerozolima.

Osobnym rozdziałem są jerozolimscy sprzedawcy pamiątek, którzy nie zostawią nikogo w spokoju. Potrafią chyba powiedzieć kilka słów w każdym języku świata. Ceny za nawet najdrobniejsze pierdółki zaczynają się od 170 dolarów, aby systematycznie spadać. Później sprzedawca już siłą próbuje Cię zatrzymać w sklepie - $10. Na końcu krzyczy za tobą na ulicy "Five dollars, OK ?".

W Jerozolimie też dowiaduje się, ze słynny bliskowschodni falafel jest potrawa przyrządzaną bez mąki, choć na taką nie wygląda. Jak się okazuje, jest to kolejny sposób przyrządzania groszku: posiekany wraz z zieloną pietruszką, cebulą i solą, w postaci kulek jest smażony na głębokim oleju. Bardzo smaczny, stanowi cenne urozmaicenie mojego menu, obok dawno zapomnianych, a kupionych w izraelskim supermarkecie serów pleśniowych, salami, łososia czy różnorakich sałatek.

Krzysiek
poleć stronę znajomym