Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Rzym
Do Rzymu przybywam autokarem o godz. 13-tej w poniedziałek 9 października 2000,
wraz z kilkudziesięcioosobową grupa Polaków przyjeżdżających tutaj do pracy,
głównie kobiet w średnim wieku.
»
09.10.2000
Wyprawa rowerem przez 3
kontynenty: Pompeje
Starożytne Pompeje robią wrażenie przede wszystkim swoją wielkością. Nie
przesadzę, jeśli powiem, że do zwiedzania jest udostępniony teren wielkości
krakowskich Błoń.
»
15.10.2000
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty:
Izrael
W ostatniej miejscowości przed granica jordańsko-izraelską, nie mogąc znaleźć
żadnego hotelu, gdzie mógłbym zostawić rower, decyduję się na wjazd do Izraela
rowerem.
»
27.11.2000
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Jerozolima
W Jerozolimie mieszkam w najtańszym możliwym miejscu, czyli muzułmańskiej
dzielnicy Starego Miasta. Wraz z moim przybyciem rozpoczyna się ramadan -
islamski miesiąc postu.
»
28.11-01.12.2000
Wyprawa rowerem przez 3
kontynenty: Jordania - góry
Na wodach Morza Martwego można się położyć i czytać gazetę. Nie wierzyłem, ale
się przekonałem. Dalej moja droga odbija na wschód, na górę Nebo, skąd Mojżesz
przed śmiercią oglądał Ziemię Obiecana.
»
01-12.12.2000
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Synaj
Droga na południe Synaju wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego od przejścia
granicznego w Taba to jeden wielki plac budowy. Obok kilku istniejących hoteli
(niektóre bardzo ładne, w kształcie piramid) powstaje kilkadziesiąt
nowych.
»
12-21.12.2000
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty:
Uganda
Rano budzą mnie dziwne odgłosy. Otwieram oczy i z dolnego poziomu piętrowego
łóżka widzę u góry jakiś kijek. Pierwsza myśl: ktoś przez otwarty sufit
sypialnianego boksu próbuje podkraść moje rzeczy.
»
03-14.01.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Kenia
Na granicy jeszcze po stronie ugandyjskiej daję się naciąć na 10$ przy wymianie
pieniędzy na ulicy (taki numer udaje się tylko raz w życiu, potem jest się już
zbyt czujnym).
»
14-31.01.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Nepal
Z Nairobi do Kathmandu lecę liniami Gulf Air z przesiadkami w Abu Dhabi i
Bahrajnie. Cała podróż, łącznie z 7-godzinnym nocnym oczekiwaniem ma trwać
ponad dobę.
»
01-16.02.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty: Indie
Do Indii wjeżdżam wczesnym popołudniem przez przejście graniczne w Sunauli i po
60 km zatrzymuję się w pierwszym większym miasteczku, Pharenda, z zamiarem
świętowania nowego kraju - zwyczajowo dobrą restauracją i/lub hotelem.
»
16.02-22.02.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty:
Indie c.d.
W pociągu do Varanasi poznaję 28-latka z Bangalore, który wyróżnia się swoją
południowoindyjską urodą (długie, kruczo-czarne włosy, pociągła twarz, orli
nos) tak, że początkowo biorę go w ogóle za zagranicznego turystę.
»
22.02-04.03.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty:
Tajlandia
Odprawa paszportowa na lotnisku w Bangkoku przebiega bezproblemowo i oznacza to
szczęśliwy koniec kłopotów wizowych, bo do następnych, ostatnich dwóch krajów
na mojej trasie, Malezji i Singapuru Polacy nie potrzebują wizy.
»
04-23.03.2001
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty:
Singapur
Państwo Singapur położone jest na niedużej wyspie, która połączona jest z
krańcem Półwyspu Malajskiego mostem. Stolica państwa, miasto wieżowców, leży 30
km dalej na południe.
»
04-12.04.2001
poleć stronę znajomym