rowerem
przez trzy
kontynenty,
2000/01
opowiadania/index.shtmlOPOWIADANIA
ZapiskiZapiski
żyjąc w: Szwajcaria i Europażyjąc w: Szwajcaria i Europa
camino de Santiagocamino de Santiago
Krzysztof Rozmus 
żyjący na ziemi 
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty
 
WYPRAWA ROWEREM PRZEZ 3 KONTYNENTY, 2000/01
Relacje
Europa: Na starcie RzymDroga zachodnim wybrzeżemNeapol PompejeDo portu w BariGrecja Turcja
Bliski Wschód: Na granicy syryjskiejSyria Jordania - część północnaIzraelJerozolima Jordania - górySynaj
Afryka: Egipt - część afrykańska UgandaKenia
Azja: NepalIndieIndie c.d.TajlandiaMalezjaSingapur


Rowerem przez 3 kontynenty: Grecja
20-24.10.2000

W porcie Patras czeka na mnie niemiła niespodzianka. Nie dość, że jest chłodno, to jeszcze leje deszcz.

Tłumaczę sobie, że to tylko chwilowe załamanie pogody i ruszam w kierunku miejscowości Kato Achaja, aby objechać dookoła Peloponez, na co czekałem od co najmniej roku.

Niestety od recepcjonisty w hotelu dowiaduję się najgorszego: pogoda już się nie poprawi, a pojutrze ma przyjść kolejna fala ochłodzenia. Szczerze mówiąc, trochę się podłamuję - zwiedzać Grecję szczękając zębami z zimna to jak oglądać film z zamkniętymi oczami... Uruchamiam awaryjny plan B: jak najszybciej dojechać do Aten i przedostać się do Turcji.

Korynt, GrecjaKolejne trzy dni to walka z bardzo silnym, zimnym i przeciwnym wiatrem. Jedynym pocieszeniem są niestety tylko widoki gór i zatoczek oraz bardzo dobra kuchnia. W drodze odwiedzam ruiny starożytnego Koryntu, a Ateny witają mnie już z daleka charakterystycznymi ruinami Akropolu.

Ateny, GrecjaW porcie Pireus spotykam samotnego człowieka z obładowanym rowerem. Okazuje się nim być Nikolas, 21-letni Niemiec, który przed rozpoczęciem studiów wybrał się w roczną podróż po świecie. Rozpoczął ją w Hamburgu i dojechał do Aten z myślą o lądowej rowerowej drodze do Indii. Niestety, drobna usterka sprzętu, której podobno nie da się nigdzie naprawić, zmusza go do zakończenia rowerowej części wyprawy w Stambule. Razem więc poprzez wyspę Samos odbywamy morską podróż. Obaj jesteśmy pewni jednego: prawdziwa przygoda rozpocznie się w Turcji.

Krzysiek
poleć stronę znajomym