Naokoło świata '08 Where you want to go? Who you want to be? What you want to do?
Just come with me...

OPOWIADANIA OPOWIADANIA
Zapiski Zapiski
żyj?c w: Szwajcaria i Europa żyjąc w: Szwajcaria i Europa
camino de Santiago camino de Santiago
Wyprawa rowerem przez 3 kontynenty rowerem przez 3 kontynenty
Krzysztof Rozmus
żyjący na ziemi

środa, 10 wrzesień 2008

Granitowe giganty Sierra Nevada (Yosemite NP, Kalifornia, USA)

Yosemite NP (poprawna wymowa: josemiti) stawiam ex aequo na pierwszym miejscu z Bryce Canyon.
Krajobraz tutaj wyglada tak, jakby ktos z nieba wzial ogromny kubel betonu i odlewal sobie co krok potezne gory.
Calosc przywodzi na mysl krainy z czasow przed pojawieniem sie czlowieka na ziemi.
W parku oprocz sztandarowej Yosemite Valley warto zobaczyc tez okolice Tioga Pass (ponad 3 tys. metrow).
Yosemite jest jednym z parkow, do ktorego moglbym jeszcze kiedys wrocic na dluzej.

***

Noc spedzilismy na kempingu juz w dole poza granicami parku, bo temperatury na tych wysokosciach spadaja w nocy ponizej zera.
Za to za masywem Sierra Nevada jest duzo naturalnych cieplych zrodel, z ktorych mozna korzystac zupelnie za darmo,
i sa one dosc popularne wsrod Amerykanow.

***

W Yosemite tak jak w Sequoia grasuje niedzwiedzie. Sa takze ostrzezenia przed grzechotnikami.
Czym moze skonczyc sie ukaszenie mozna zobaczyc tutaj:
http://www.wykop.pl/ramka/91249/pech-za-700-000-raport-ukaszenia-od-18lat
Wyglada na to, ze mam jednak sporo szczescia, bo w Sequoia chodzilem sobie
po lesie noca w sandalach...
(Widze, ze powyzszy link sie chwilowo nie otwiera, wiec dodam tylko informacje, ze grzechotniki sa na pierwszym miejscu listy w kategorii "wypadki smiertelne przez ukaszenie weza").