Wygląda na to, że już jutro lecę.
Jak często będę miał chęć i możliwości pisania tutaj, nie wiem - plan minimum to przynajmniej jedna notatka na kraj.
A gdzie będę? Tam gdzie uda mi się dolecieć :-)
Zapraszam.
niedziela, 1 czerwiec 2008
poniedziałek, 2 czerwiec 2008
So far, so good (Londyn, Wielka Brytania)
"Przypadkowy przechodzień, którego spotkałem o godzinie 11:28 w Londynie w październiku 1972 roku" Braco Dimitrijevica w Tate Gallery of Modern Art w Londynie (fotografia człowieka, którego przypadkowo spotkał artysta, była w tamtym czasie prezentowana wraz z opisem na jednym z lodyńskich autobusów).
W londyńskim metrze w popołudniowych godzinach szczytu (linia Northern).
Z Emanuele i Eweliną w tajskiej restauracji "Mango tree" w Londynie (http://www.mangotree.org.uk/), która
okazała się być najlepszą restauracją, w jakiej do tej pory jadłem w życiu. Nie
przesadzam, wszystko t.j. danie główne, picie, deser, obługa i 50% rabat
promocyjny, były perfekcyjne.***
...a wracajac jeszcze do Tate Modern:
Ave
Maria (autor z Wloch)Rece ubrane sa w elegancke marynarki i koszule, i maja rozne odcienie skory.
***
Dowcip rysunkowy z gazetki w londynskim metrze. Dwie kobietki z bagazami na
lotnisku:
- Wiesz Suzan, ja juz nie boje sie latac samolotami. Ja sie tylko
boje oplat dodatkowych za check-in, oplat dodatkowych za nadbagaz i oplat
dodatkowych za priority boarding...
***
I jeszcze zabawna sytuacja
z czasow mojej licealnej klasowej wycieczki do Angli. Jeden z kolegow bardzo
bardzo chcial szlifowac jezyk, wiec staral sie byc jak najbardziej aktywny w
rozmowach z tubylcami. Do pokoju wszedl manager pensjonatu, w ktorym
mieszkalismy i zapytal:
- Have you enjoyed so far?
Na to kolega szybko
podszedl do sofy, usiadl na niej kilka razy, po czym odpowiedzial:
- Yes,
sofa is very comfortable.

