
Po
hiszpańsku
camino znaczy droga,
Santiago to Święty Jakub (chodzi
w tym przypadku o Świętego Jakuba Większego, apostoła, który po
zmartwychwstaniu Jezusa, dzielił się swoimi 3-letnimi doświadczeniami wspólnego
życia z Jezusem z ludźmi mieszkającymi na terenie obecnej Hiszpanii).
Camino de
Santiago to istniejący od IX wieku do dziś
szlak, a w zasadzie szlaki
na terenie całej Europy prowadzące do przypuszczalnego grobu apostoła,
obrosłego katedrą i miastem
Santiago de Compostela. Jak widać na
załączonej mapce (kliknij na niej, aby ją powiększyć) w drogę do
Santiago
można wybrać się w zasadzie z każdego miejsca w Europie.
Dawniej
camino miało przede wszystkim religijny charakter, często było
formą pokuty. Tradycyjnie drogę rozpoczynano od progu własnego domu. Przez
wieki przemierzyło ją wielu znanych (Karol Wielki, św. Franciszek z Asyżu,
Izabela Kastylijska, św. Ignacy Loyola, Jan Dantyszek, Jan
XXIII, Jan Paweł II) i dużo więcej nieznanych ludzi ze wszystkich narodów
europejskich. W XIV wieku, szczytowym okresie popularności trasy, każdego roku
spotykało się na szlaku ponad milion osób.

Obecnie
szlak zatracił swój ściśle religijny charakter, ale w dalszym ciągu na tych
samych ścieżkach co ponad tysiąc lat temu spotykają się ludzie z całego świata,
podejmujący trud pielgrzymowania z najróżniejszych przyczyn i powodów. W
ostatnich latach co roku dociera do
Santiago od 50 do 160 tysięcy ludzi.
Niestety wśród nich jest bardzo mało Polaków. Niewielu z nas w ogóle wie o
istnieniu tego trzeciego pod względem ważności, po Jerozolimie i Rzymie,
chrześcijańskiego miejsca pielgrzymkowego. W 1987 roku Rada Europy mianowała
drogę Świętego Jakuba pierwszym kulturowym szlakiem Europy (First European
Cultural Itinerary), a w 1993 i 1998 UNESCO zakwalifikowało szlaki biegnące na
terytorium Hiszpanii i Francji do miejsc światowego dziedzictwa (World Heritage
Site).
Najbardziej popularną częścią szlaku jest tzw.
droga francuska, rozpoczynająca
się w Pirenejach na granicy francusko-hiszpańskiej, o długości około 800 km. W
tym przypadku pokonując pieszo 20-30 km dziennie potrzeba około 32 dni na
dotarcie do celu. Oczywiście rozpocząć można z dowolnego miejsca na tej drodze.
Można także wybrać inną niż francuska drogę (np. angielską, tradycyjną,
północną, portugalską, srebrną, Fisteria-Muxia, katalońską) i można ją
pokonywać także rowerem lub konno. Aby dostać oficjalne zaświadczenie o odbyciu
pielgrzymki po łacinie (
compostela) należy przejść przynajmniej 100
km (200 km w przypadku poruszania się rowerem lub konno).
Na trasie pielgrzymki rozmieszczone są specjalne schroniska, gdzie za drobną
opłatą lub za darmo oraz za okazaniem specjalnego paszportu pielgrzyma (
credencial
del peregrino) można spędzić noc, umyć się, a także czasami przygotować
sobie coś do jedzenia na ciepło. Szlak oznakowany jest żółtymi strzałkami i
rysunkami muszli, których trzeba szukać na drzewach, budynkach, kamieniach,
tablicach, płytach chodnikowych. Zazwyczej pielgrzymuje się samotnie lub w
dwie, trzy osoby. Większe grupy spotykane są sporadycznie. Prawie wszyscy
pielgrzymi znakują swój bagaż lub siebie muszlą (patrz zdjęcie obok) - symbolem
Apostoła Jakuba, z zawodu rybaka.
Niektórzy nie kończą swojej wędrówki w
Santiago de Compostela, ale
podążają jeszcze 100 km nad wybrzeże oceanu Atlantyckiego (zwane wybrzeżem
śmierci, z uwagi na to, że roztrzaskiwało się tu w przeszłości wiele okrętów),
do miejscowości
Fisterra (łac.
Finisterrae - koniec
ziemi). W starożytności i średniowieczu uważano to miejsce za prawdziwy
koniec
świata, poza którym ciągnie się już tylko straszne, nieprzebyte morze.
Tradycyjnie po dotarciu tutaj palono pokutne, pielgrzymie szaty i obmywano się
w wodach oceanu, zostawiając za sobą dotychczasowe grzeszne życie i
rozpoczynając z wiarą nowe.