|
Symboliczne spalenie ubrania
Po wjeździe do Finisterrae zgodnie z tradycją zaraz udałem się nad ocean ażeby spalić swoje pielgrzymie ubranie (w tej roli moja czapka), a zaraz potem obmyć się w Atlantyku. Woda była bardzo zimna, ale dało się wejść. Gorzej było z czapką, która zaczęła strasznie dymić, tak, że myślałem, że zostanę za chwilę wyrzucony z plaży.
Inną tradycją jest wrzucanie do Atlantyku swoich pielgrzymich butów. Ja miałem niestety tylko jedną parę, więc nie mogłem tego zrobić. Ponoć gdzieś na tutejszym wybrzeżu jest nawet pomnik pielgrzymich butów, ale nie udało mi się go nigdzie znaleźć.
poleć stronę znajomym
|