camino de Santiago,
 2004
opowiadania/index.shtmlOPOWIADANIA
ZapiskiZapiski
żyjąc w: Szwajcaria i Europażyjąc w: Szwajcaria i Europa
Wyprawa rowerem przez 3 kontynentyrowerem przez 3 kontynenty
Krzysztof Rozmus 
żyjący na ziemi 
Camino de Santiago

CAMINO DE SANTIAGO, 2004
Moje camino



< poprzednie   (70 / 77)
następne >
Camino de Santiago


Symboliczne spalenie ubrania

Po wjeździe do Finisterrae zgodnie z tradycją zaraz udałem się nad ocean ażeby spalić swoje pielgrzymie ubranie (w tej roli moja czapka), a zaraz potem obmyć się w Atlantyku. Woda była bardzo zimna, ale dało się wejść. Gorzej było z czapką, która zaczęła strasznie dymić, tak, że myślałem, że zostanę za chwilę wyrzucony z plaży.

Inną tradycją jest wrzucanie do Atlantyku swoich pielgrzymich butów. Ja miałem niestety tylko jedną parę, więc nie mogłem tego zrobić. Ponoć gdzieś na tutejszym wybrzeżu jest nawet pomnik pielgrzymich butów, ale nie udało mi się go nigdzie znaleźć.

poleć stronę znajomym